poniedziałek, 6 marca 2017

Czy Anime i filmy S-F pokazują prawdę o świecie, który nadchodzi?

Anime: Mnemosyne no Musume-tachi

Science fiction (SF) to gatunek literacki oraz filmowy, którym fascynują się miliony ludzi na całym świecie. Wiele osób często nazywa filmy i książki tego typu "bajkami", niektórzy (niby twardo stąpający po ziemi) mówią, że S-F to strata czasu i lepiej jest czytać tylko poważne publikacje naukowe. No jest jeszcze typ ludzi, który w ogóle nie czyta książek i skupia się na beztroskim imprezowaniu, ściąganiu na studiach (o zgrozo, że też tacy ludzie studiują!). Ludzie tacy są najmniej świadomi otaczającej ich rzeczywistości i wierzą we wszystko to co mówi się w telewizji dlatego odstawimy ich na bok i skupimy się na dwóch pierwszych grupach: czyli czytających SF i twardo stąpających po ziemi.


Otóż Ci pierwsi często nazywają science fiction "mitami przyszłości" i nie ukrywam, że określenie to bardzo mi się podoba. Od wielu lat oglądając filmy z tego gatunku zastanawiam się czy właśnie tak będzie wyglądała przyszłość, latające samochody, kolonizacja innych planet, sztuczna inteligencja (SI), kończyny elektroniczne (jak u robotów), roboty, które pracują w fabrykach, sprzątają ulice oraz domy prywatne, bezzałogowe samoloty i wiele innych. Kiedyś to wszystko należało do gatunku SF, dziś niektóre z wymienionych zjawisk są już rzeczywistością. Dlatego w tym miejscu chciałbym zadać pytanie, czy aby na pewno to wszystko jest dobre? Niektóre elementy na filmach SF są fajne, np: latające samochody albo sztuczna inteligencja ale co myślicie np: o kontroli społeczeństwa jaką przedstawiony w filmach takich jak: Raport Mniejszości albo anime Psycho Pass i Psycho Pass2 Czy świat, w którym każdy nasz krok śledzą kamery, rozmaite czujniki sprawdzają nieustannie naszą tożsamość, a inne czujniki mierzą poziom stresu. Czy taki świat nie wydaje się Wam być w pewnym sensie niewolą? No i czy my czasem nie zmierzamy w stronę utworzenia takiego świata? 

Czy ktoś z Was czasem, chociaż przez chwilę się nad tym zastanawiał? Jeśli nie to uprzedzam, że takie beztroskie życie, w którym skupiacie się tylko na jedzeniu, imprezach i robieniu zakupów może Was zaprowadzić do zagłady. Obudzicie się pewnego dnia w świecie, w którym już nie będziecie wolni, a każdy Wasz krok będzie obserwowany, będziecie kontrolowani w każdej minusie swego żałosnego życia.


W tym miejscu chciałbym napisać kilka słów o wspomnianym anime Psycho Pass (kliknij i obejrzyj).


Emisja anime "PsychoPass" rozpoczęła się w 2012 roku. Za całość odpowiada studio Production IG. Autorem jest Gen Urobuchi.  Gen ma już na swoim koncie kilka fajnych anime, z których najbardziej podobał mi się BlassreiterPhantom of Inferno i Fate/Zero.



Moim skromnym zdaniem anime Psycho Pass jest prorocze i podobnie jak Stanisław Lem w swoich książkach pokazuje nam jak będzie wyglądał świat przyszłości. Jako absolwent jednego z najlepszych polskich Uniwersytetów gołym okiem widzę, że wszystko zmierza w stronę spełnienia się tego co Lem opisywał w swoich książkach. System, telewizja, Internet wszystko co trafia do mas coraz bardziej je ogłupia. Ludzie już właściwie są jak marionetki, emocjonują się wypowiedziami polityków, martwią się sprawami, o których nawet nie powinno się dyskutować w TV - kogo obchodzi matka, która jest oskarżona o zabójstwo swojego dziecka? Takich osób są setki! Ach szkoda gadać o mass mediach to jedna wielka machina ogłupiająca społeczeństwo.

No ale wróćmy do meritum. Anime Psycho Pass pokazuje nam świat przyszłości (moim zdaniem niedalekiej), w którym ludzie są praktycznie uzależnieni od maszyn.


Młodzież całe dnie spędza w wirtualnym świecie i nie mam tu na myśli gier online! To prawdziwy wirtualny świat do którego przenosi się cała ludzka świadomość - możesz np: grać w wirtulanym świecie w grę, w której jesteś rycerzem i walczysz ze smokiem. Wszystko będzie dla Ciebie realistyczne. To już nie siedzenie przed monitorem komputera ale realne odczucie, realne przeniesienie do świata gry dzięki specjalnym wirtualnym nakryciom głowy (hełmom/ kaskom). Gry te same w sobie wydają się być pozytywnym wynalazkiem.

Poza wirtualnymi grami w Psycho Pass stan mentalny każdego człowieka sprowadza się do wartości liczbowych. Specjalne czujniki rozsiane po miastach ciągle badają przechodniów i jeśli czyjś psycho pass (współczynnik stresu; współczynnik przestępczości) jest zbyt wysoki to taka osoba jest od razu kierowana na badania, a w skrajnym przypadku kiedy współczynnik ten jest bardzo wysoki specjalni inspektorzy i egzekutorzy zabijają obywatela na miejscu. Poza tym specjalny superkomputer za młodu bada każdego obywatela i przydziela mu odpowiednią pracę, którą powinien wykonywać do końca życia. Komputer wie najlepiej dlatego ludzkie marzenia, wybór studiów, rozsyłanie CV, szukanie byle jakiej pracy to wszystko w świecie tego anime już przeminęło. Życie każdej osoby od narodzin do śmierci planuje specjalny system komputerowy. Koniec z czasami, w których pracę ma tylko rodzina i znajomi lokalnych polityków/biznesmenów, a reszta ma się odhaczać w PUP i przestrzegać zasad politycznej poprawności. Brzmi pięknie, prawda? Zapewniam Was, że są to tylko pozory.

Dziś wszyscy nosimy ze sobą telefony komórkowe, tablety bądź smartfony.  W anime Psycho Pass każdy nosi ze sobą przenośny terminal informacyjny i urządzenie ubioru, dzięki któremu w każdej chwili może zmienić strój roboczy na strój sportowy albo wyjściowy. Urządzenie tworzy na ciele właściciela specjalny hologram ubrania (albo prawdziwą odzież - ciężko to rozwikłać), który prędzej kupiono w sklepie. Każdy obywatel ma w swoim domu automatykę domową i sekretarkę SI. Sekretarka to robocik, który wykonuje rozkazy właściciela domu. Akane, główna bohaterka anime zawsze po przebudzeniu wydaje swojej SI rozkaz zmiany umeblowania domu, np. z klasycznego na nowoczesny.

W tym miejscu powiem, co nieco o wspomnianej Akane. Otóż jest to świeżo upieczona Pani Inspektor, która na początku otrzymuje pierwsze zadanie oraz drużynę „psów gończych” (Egzekutorów) składającą się z "oswojonych" kryminalistów. Dziewczyna na własne oczy przekonuje się, jak cienka w tym systemie jest granica pomiędzy życiem i śmiercią. Przełomem w życiu Akane jest moment, w którym nie zabiła dziewczyny, która została zgwałcona i jej współczynnik psycho pass wzrósł tak wysoko, że komputer kazał ją zastrzelić. Akane tego nie uczyniła, dziewczyna po jakimś czasie wyzdrowiała, a jej współczynnik (ku zdziwieniu wszystkich) zmalał.


Podsumowanie:
Miejmy nadzieję, że Polacy i mieszkańcy innych europejskich krajów się obudzą i dostrzegą przepaść do której prowadzą ich "władcy tego świata". Już wszędzie wiszą kamery, które nas kontrolują, ACTA była tylko przedsmakiem tego co będzie się działo jeśli powstanie jeden kraj o nazwie Europa. Bruksela już ma pomysł na zakazanie bajek takich jak Murzynek Bambo, o zakazaniu Braci Grimm i Tuwima nawet nie wspomnę. Natomiast ONZ walczy z kulturą japońską i dąży do zakazania czytania mangi oraz oglądania anime. 

Już mówi się o tym, że śpiewanie ROTY oraz opowiadanie o mordowaniu Polaków przez Rosjan i Niemców podczas II wojny światowej jest niepoprawne politycznie. Jaki będzie następny krok? Pod płaszczykiem liberalizmu i wolności odbiera się ludziom swobody, a oni jak takie "osły" się na to godzą i jeszcze przyklaskują europejskiej integracji. Niedługo legalne będą tylko bajki, filmy i książki, które chwalą ideę europejską. Ci którzy będą odwoływać się do haseł narodowych, będą mówić o suwerennej ojczyźnie i krytykować Unię Europejską będą stopniowo spychani na margines i "likwidowani". No ale w TV oczywiście będziemy ciągle słyszeć, że mamy "zieloną wyspę" i wolność słowa.


niedziela, 5 marca 2017

Samurai Flamenco (śmieszne, durne chwilami brutalne anime, które robi widzowi wodę z mózgu)


Samurai Flamenco
Tytuł: Samurai Flamenco
Możesz obejrzeć za darmo tu: KLIKNIJ

Rok wydania: 2013
Odcinki: 22

Inne: przygodowe, komedia, brutalne tortury






Samurai Flamenco liczy 22 odcinki. Warto obejrzeć całą serię kilka razy, gwarantuję, że staniecie się innymi ludźmi! Główny bohater tego "dzieła" od dzieciństwa marzył o zostaniu superbohaterem. W sumie to nie ma w tym nic dziwnego, mogę się założyć, że każdy z was chciał zostać kiedyś  Spider-Manem, Supermanem, Batmanem lub np. Czarodziejką z Księżyca. Spoko, rozumiem was,  ja w dzieciństwie medytowałem bo chciałem tak jak Seiya rozbudzić w sobie energię kosmiczną (niestety mi się nie udało).

Główny bohater, Samurai Flamenco jest już dorosły i mimo tego nie chce się wyrzec swoich dziecięcych pragnień, dalej chce być superbohaterem, który walczy w obronie sprawiedliwości. Pewnego razu postanawia założyć "superwdzianko" i zrealizować swoje marzenia, na początku zwrócił uwagę pijanemu mężczyźnie, który przechodził po pasach na czerwonym świetle. Pijaczek oczywiście spuścił łomot naszemu "bohaterowi". Potem jest już tylko gorzej, śmieszniej, a czasem nawet wciągająco i brutalnie. Powiem więcej! Z czasem do naszego "Samuraja" dołączają inni obrońcy sprawiedliwości.

Samurai Flamenco vs Król Tortur



P.s. nie traktujcie tego anime zbyt poważnie jest to lekka seria, której celem jest rozśmieszenie widza (chyba to było celem twórców tego dzieła).


Trzy poniższe filmy niskich lotów są mojego autorstwa :)


Film nr 1: Samurai Flamenco (wprowadzenie do fabuły)



Film nr 2: Samurai Flamenco (mocniejsze momenty)


Film nr 3: Samurai Flamenco (superbohater znajduje wspólniczkę, która tych złych kopie po orzeszkach)

sobota, 4 marca 2017

Odpowiedź na pytanie: Dlaczego warto oglądać anime?

Anime Mirai Nikki

            "Anime to bajki dla dzieci", "dorosły facet ogląda bajki?", "co ty bajki oglądasz?"

       Niestety dorosłe osoby oglądające anime czasem muszą słuchać tego typu zwrotów. Musimy pogodzić się z faktem, że ogół społeczeństwa traktuje wszystko bardzo powierzchownie i skupia się tylko na zaspokajaniu podstawowych potrzeb, takich jak: jedzenie, spanie, impreza, seks. Tylko nieliczni ludzie czytają książki i zadają sobie różne egzystencjalne pytania. Jeśli chodzi o mnie to, zarówno anime, jak i Uniwersum Star Wars (książki, gry i filmy), miało ogromny wpływ na rozwój mojego światopoglądu.

     Na tym blogu postanowiłem nie pisać o Gwiezdnych Wojnach i skupić się tylko na anime oraz mandze. Dlatego dziś pragnę opowiedzieć Wam o tym jak bardzo różne anime zmieniły moje życie. Ktoś, kto nie zna pojęć takich jak anime albo manga może mieć sporo problemów ze zrozumieniem tego, co piszę, ale to już nie mój problem.


        Kiedy byłem mały, czyli w latach 90-tych XX w. istniał kanał RTL7, a Internet działał tylko dzięki modemowi, który blokował połączenie telefoniczne (kiedy był włączony). Oglądałem wówczas między innymi Rycerzy Zodiaku (Saint Seiya). Oczywiście nazywałem ten tytuł bajką (-sic), o tym, że to było anime dowiedziałem się kilka lat później. Tak na marginesie starą wersję Rycerzy Zodiaku za darmo, w ładnej jakości możecie obejrzeć na tej stronie: https://anime-odcinki.pl/anime/saint-seiya

      Od tamtej pory pojawiło się wiele nowych wersji Rycerzy Zodiaku, ale ta, którą pamiętam z dzieciństwa najbardziej zapadła mi w pamięci (podobnie jak np. anime Princess Mononoke).

     Generalnie w uproszczonej wersji fabuła Rycerzy Zodiaku sprowadza się do tego, że bogini Atena ma swoich rycerzy, którzy dzielą się na trzy klasy: złotych, srebrnych i brązowych. Obserwujemy ich przygody oraz walki w obronie bogini. Niby prosta fabuła, ale z perspektywy czasu wiem, że Rycerze Zodiaku nauczyli mnie, czym tak naprawdę jest przyjaźń, szacunek i oddanie dla sprawy, w której sens się wierzy. Swoim zachowaniem rycerze pokazali, że nawet w chwilach trudnych, kiedy spotykali silnych przeciwników nie wolno się poddawać. Naprawdę niesamowite ile wartościowych przesłań wchłonąłem niczym gąbka wodę z tej „bajki”.


            Innym anime, które obejrzałem o wiele później (dalej oglądam) było/jest NARUTO. Moim zdaniem anime jest genialne, tytułowy bohater udowadnia w nim, że przyjaźń oraz oddanie swojej wiosce (ojczyźnie) są najważniejsze. Naruto jest gotów zrobić wszystko dla swoich przyjaciół. Mało tego, kiedy Sasuke, jeden z jego najlepszych przyjaciół zdradza Naruto robi wszystko żeby odzyskać przyjaciela, sprowadzić go na włąściwą drogę. Jest gotów na liczne cierpienia i poświęcenia, dla przyjaźni potrafi zaryzykować własne życie. Podobne odczucia miałem oglądając anime zatytułowane One Piece. Tam główny bohater bardzo dba o swoją piracką załogę, której jest kapitanem. Pisałem już na ten temat w artykule pt.: „OnePiece” (kliknij)
           Nie chcę was zanudzać bardzo długim artykułem. Jedyną moją intencją jest zachęcenia jak największej ilości ludzi do oglądania różnych anime, które bardzo często uczą tolerancji dla inności oraz pokazują jak ważna jest rodzina i przyjaźń.

                Każdy, kto oglądał np. One Piece wie, że to, co Monkey D. Luffy zrobił dla Nami i Robin było cudowne i wzruszające.

          Ludzie oglądajcie anime, 
naprawdę warto :D







To, że dziś mam wielu przyjaciół i jestem lubiany zawdzięczam między innymi setkom anime, które obejrzałem w ciągu swojego życia (oraz stu-kilkudziesięciu przeczytanym książkom z Uniwersum Gwiezdnych Wojen). Dały mi one bardzo dużo, nie tylko zafundowały momenty wzruszenia i radości ale też skłoniły wielokrotnie do refleksji, wręcz do filozoficznych rozważań.

         
Weźmy na przykład anime Casshern Sins, w którym praktycznie każdy odcinek pokazuje wyższość godnej śmierci nad nieśmiertelnym życiem. Anime wręcz skłania do dyskusji nad nieśmiertelnością. Z drugiej strony np. w anime Arslan Senki i Akatsuki no Yona jest pokazany motyw księcia /księżniczki, którzy walczą o odzyskanie władzy nad swoją "ojczyzną". W obu przypadkach dochodzi do niesamowitej przemiany głównego bohatera i bohaterki.

Długo mógłbym wymieniać anime, które mają w sobie coś fajnego ale poprzestanę na tym żeby was nie przygnieść nadmiarem informacji. Kto ogląda anime ten wie czym się zachwycam, a kto nie ogląda to, pewnie i tak go swoim tekstem nie dam rady zachęcić. 


Poniższe obrazki dedykuję "ekspertom" (różnym mamom, tudzież babciom i innym), którzy uważają, że "anime to bajki dla dzieci":




Anime Elfen Lied







piątek, 17 lutego 2017

One Piece. Anime, które uczy jak być dobrym człowiekiem

Listy gończe - anime One Piece
Tytuł: One Piece
Możesz obejrzeć za darmo tu: KLIKNIJ

Rok wydania: 1999
Odcinki: 776 (cały czas wychodzą nowe)

Inne: przyjaźń, przygodowe, piraci, supermoce,


One Piece jest anime, które wielu z Was niestety odrzuci już podczas oglądania pierwszego odcinka. Jednym nie spodoba się, kreska, innym pozornie dziecinny klimat lub dziwny wygląd niektórych bohaterów. Ci, którzy podobnie jak ja przełamią się i obejrzą w całości pierwszy odcinek, a potem kolejne odkryją coś wspaniałego. Szybko zorientujecie się, że jest to pozycja ze wspaniałą wielowątkową fabułą. Historia każdej postaci jest dopracowana do perfekcji. Wiele razy poczujecie ciarki na plecach lub zakręci się Wam łza w oku. Tak, tak w tym anime historie niektórych bohaterów chwytają za serce (dosłownie). Reżyserzy z Hollywood powinni oglądać One Piece i uczyć się jak powinna się prezentować wspaniała wielowątkowa fabuła.


Bohaterowie anime One Piece


Moim zdaniem One Piece można śmiało uznać za pozycję wybitną, która tylko pozornie wydaje się być prostą historią opowiadającą o przygodach piratów. Słowa „przyjaźń”, „towarzysz”, „kompan”, „sojusznik” mają dla głównego bohatera, którym jest kapitan pirackiego statku Monkey D. Luffy, szczególne znaczenie. Luffy na pierwszy rzut oka wydaje się być osobą mało inteligentną, która opowiada wszystkim dookoła, że marzy o zostaniu Królem Piratów. Jednakże w chwilach trudnych kapitan pirackiego statku potrafi zachować się wspaniale, zawsze bez wahania rusza na pomoc przyjaciołom którzy są w potrzebie. Dzięki temu anime zrozumiecie, że warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji.




Głębsze przesłanie…
Jest wiele wartościowych anime, które opowiadają o przyjaźni, a dokładniej o tym, że warto tworzyć więzi międzyludzkie. Mówiąc inaczej warto uzależniać swoje szczęście od innej osoby, od przyjaciela, ukochanej dziewczyny, członka rodziny. Warto smucić się kiedy ktoś ci bliski jest smutny, warto cieszyć się kiedy osoba ci bliska jest radosna. Przecież to właśnie z powodu silnych więzi płaczemy kiedy umrze ktoś nam bliski. O takich więziach międzyludzkich opowiada nie tylko One Piece ale też Naruto, Bleach, Hunter x Hunter i wiele wiele innych anime. W każdym z wymienionych tytułów znajdziemy jakieś wartościowe przesłanie oraz wątek silnej przyjaźni. 



Piszę o tym ponieważ w XXI wieku wiele osób szuka swojej duchowej drogi, sposobu na życie. Czytałem wypowiedzi Internautów, którzy zachwycają się naukami pewnego jezuity zwanego Anthony de Mello. Jest to ciekawa postać, której nauki spisano pośmiertnie m.in. w książce pt.: „Przebudzenie”. De Mello nauczał, że nie warto się do niczego przywiązywać. Jego zdaniem więzi między ludźmi są przeszkodą. De Mello choć był jezuitą (duchownym katolickim) swoje nauki opierał mocno na buddyzmie i hinduizmie. Uważał, że ludzie nie powinni się do nikogo, do niczego przywiązywać. Oto kilka cytatów z wykładów Anthony'ego de Mello:



„Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać” – Anthony de Mello.




„Gdyby ci nikt nie powiedział, że nie będąc kochanym, jest się nieszczęśliwym, byłbyś szczęśliwy. Jeszcze jedno złudzenie: że zewnętrzne zdarzenia lub inni ludzie mogą cię zranić. Nie mogą. To ty im dajesz taką władzę nad sobą”. – Anthony de Mello.


Mówiąc prościej ludzie tacy jak Anthony de Mello krytykują tych, którzy przywiązują się do tego świata oraz do innych osób. Zdaniem de Mello każdy powinien być szczęśliwy zawsze i wszędzie. Mówiąc jeszcze prościej: masz mamę, tatę, przyjaciela i jesteś z ich powodu szczęśliwy? Według de Mello jesteś głupcem, ponieważ powinieneś być szczęśliwy nawet jeśli osoby ci bliskie cierpią albo umrą. Twoje szczęście ma być w tobie, twoje szczęście ma być niezależne od czynników zewnętrznych.


Jako autor tego bloga zapewniam Was, że ludzie tacy jak de Mello się mylą. Książka pt.: „Przebudzenie” jest niedoskonała, autor wie, że biją dzwony, ale nie wie, w którym kościele. Do mnie o wiele bardziej przemawia życie pełne przywiązania do tego świata. Uważam, że należy kochać ludzi i się do nich przywiązywać, a po ich stracie należy płakać i nosić żałobę. Panie de Mello uważam, że warto uzależniać swoje szczęście od innych osób, warto obdarzać przyjaciół zaufaniem i cierpieć jeśli to zaufanie nadwyrężą. To właśnie oznacza być człowiekiem to właśnie jest ludzie panie de Mello i smutne jest to, że umarłeś tego nie pojmując. Gdybyś tylko dożył naszych czasów i oglądał anime to może byś zrozumiał. 





W anime takim jak One Piece lub Naruto wątki przyjaźni są najpiękniejsze. Naruto poświęca się żeby sprowadzić ze złej ścieżki swojego przyjaciela o imieniu Sasuke. Podobnie Luffy w One Piece często cierpi broniąc swoich przyjaciół. To właśnie jest piękne, za to kocham anime. 



Oglądając One Piece często będziecie się zastanawiać, kto jest dobry, a kto zły. Wydaje się, że do kategorii osób złych powinno się zaliczać piratów, a więc również Luffiego i jego załogę. Tymi dobrymi natomiast powinni być marynarze z marynarki wojennej, którzy stoją na straży prawa i ścigają piratów. Nie jest to jednak takie proste. Obecnie anime One Piece liczy 776 odcinków. Jest to (Bogu dziękować) ogromna ilość opowiedzianych przygód, setki odcinków, w których główni bohaterowie często ratowali z opresji osoby słabsze, a nawet całe kraje. Piraci Luffiego są po prostu dobrzy i fajni, wręcz wspaniali – co nie zmienia faktu, że marynarka ich ściga i chce na nich wykonać wyrok śmierci tylko za to, że pływają pod piracką banderą (flagą). Z drugiej strony marynarze służący rządowi często dokonują czynów haniebnych i sprzeniewierzają się prawu, którego powinni strzec. 




Dziękuję za przeczytanie tego nietypowego artykułu. Zachęcam do oglądania One Piece. Wszystkie odcinki znajdziecie na tej stronie: 



Nami - jedna z bohaterek anime One Piece


Nami (One Piece)
Jewelry Bonney (One Piece)

Boa Hancock i jej siostry w dzieciństwie były niewolnicami
 (anime One Piece)


Boa Hancock (anime One Piece)

One Piece 
fragmenty anime na zachętę:









sobota, 4 lutego 2017

Anime: EUPHORIA (+18 dla osób pełnoletnich)


Tytuł: Euphoria.

Możesz obejrzeć za darmo tu: KLIKNIJ (+18 tylko osoby pełnoletnie)

Odcinki: 5
Inne: brutalne, erotyka, hentai. 



Refleksja autora:

Euphoria to brutalne i zarazem niesamowite anime. Powinny je oglądać tylko osoby pełnoletnie. Euphoria jest ekranizacją gry o tym samym tytule, jest to pozycja, która udowadnia, że anime nie są „bajkami dla dzieci”. Niestety wielu rodziców wciąż traktuje anime jak bajki i pozwala je oglądać swoim dzieciom. Fajnie, jeśli dzieciaki oglądają przyjemne pozycje np. One Piece, Naruto, Bleach, gorzej, jeśli młody człowiek sięgnie np. po Elfen Lied, Seikon no Quwaser, Nana no Kaoru lub Texhnolyze. Wiele tytułów anime i mangi jest przesyconych scenami brutalnymi bądź erotycznymi. Jeśli zaś chodzi o magię to w anime i mandze bardzo często nie jest ona przedstawiona w sposób tak delikatny jak w hollywoodzkich filmach. Wręcz przeciwnie Japończycy lubią pokazywać magię w sposób bardzo dosłowny, z pentagramami i innymi symbolami na widok których katolicki ksiądz egzorcysta robi znak krzyża i ucieka. Magia w anime często polega na przywoływaniu potworów, które rozszarpują ludzi. Serio w anime sceny tego typu (często bardzo brutalne i krwiste) są pokazywane w sposób bardziej przerażający niż w filmach.

Tyle jeśli chodzi o moją krótką refleksję, której celem jest przypomnienie wszystkim, że anime to nie są bajki dla dzieci. Wręcz przeciwnie, anime jest dla ludzi dojrzałych (emocjonalnie, a nie wiekiem). Anime potrafi wstrząsnąć widzem, a nawet wyprać mu mózg. Oto przykład:
W 2008 r. Japonii po emisji anime pt.: Higurashi no naku koro ni szesnastoletnia dziewczyna zamordowała siekierą swojego ojca. Sposób zabicia mężczyzny był bardzo podobny do sceny z tego anime.


Euphoria:
          Jak już wspomniałem anime Euphoria nakręcono na podstawie gry o tym samym tytule. Jest to zdecydowanie tytuł dla ludzi o mocnych nerwach, takich, którzy lubią jak oglądany film łamie tabu i przekracza granice. W skrócie fabuła anime sprowadza się do tego, że siedmiu ludzi zostaje zamkniętych w tajemniczym kompleksie pokoi. Wszyscy są zmuszani do wykonywania rozkazów sadystycznego komputera. Zginą jeśli odmówią ich wykonania, bądź nie uda im się ich wykonać.


Anime: Euphoria 
wybrane sceny:








Anime Euphoria możesz obejrzeć tu:






sobota, 14 stycznia 2017

Texhnolyze – anime z głębokim przesłaniem egzystencjalnym

Tytuł: Texhnolyze
Możesz obejrzeć za darmo tu: KLIKNIJ

Rok wydania: 2003
Odcinki: 22

Inne: mroczne, S-F,
          
Mroczne i trudne anime, przeznaczone dla widza, który jest inteligentny i oczytany, dlatego tak wielu „odpada” jeszcze w trakcie pierwszego odcinka. Jednak zapewniam Was, że ci, którzy dotrwają do końca zaczną zadawać sobie różne egzystencjalne pytania:

- Czym jest ludzkie życie?
- Kiedy możemy powiedzieć o człowieku, że żyje on naprawdę?
- Czy zastanawiałeś (-zastanawiałaś) się kiedyś, czy naprawdę żyjesz?
- Dokąd może zaprowadzić człowieka ewolucja? Czy kolejny szczebel ewolucji będzie taki, jak pokazano to w anime Texhnolyze?


Fabuła:
          Akcja Texhnolyze toczy się w mieście Lux, które na pierwszy rzut oka wydaje się być zwyczajnym miastem zamieszkiwanym przez ludzi. Pozory mogą jednak mylić. Lux jest tak naprawdę miastem zbudowanym pod ziemią, na złożach materiału zwanego Lafia. Jest to złoże przypominające torf, powód, dla którego miasto istnieje. Lafia ma zastosowanie w produkcji nowoczesnych protez. Dzięki niej rodzaj ludzki, który już dawno powinien wyginąć może egzystować dalej.
          O wpływy w mieście Lux walczą trzy grupy. Pierwszą z nich jest Sojusz Zbawienia, pełen fanatyków, którzy są wrogo nastawieni do protez wytwarzanych z lafii. Kolejną organizację stanowi Lakan, coś w rodzaju gangu, który swoją siedzibę ma w jednym z barów na terenie miasta. Trzecią, najsilniejszą, najbardziej wpływową jest mafia zwana Organo. Na jej czele stoi lubiący białe marynarki i walczący kataną Onischii. Jest on jednym z głównych bohaterów powieści, który twierdzi, że Lux jest miastem niezwykłym, przemawiającym do niego… Onischii ma żonę, która zachowuje się jakby była na wpół żywa (takie chodzące zombi) oraz seksowną sekretarkę, która go bardzo kocha.
W trakcie oglądania zaczniecie dochodzić do wniosku, że Lux nie jest zwyczajnym miastem, a lafia nie zalicza się do zwykłych surowców wydobywanych przez człowieka. W obu przypadkach mamy do czynienia z czymś więcej, z czymś mistycznym, magicznym, tajemniczym… Zdradzę Wam, że w jednym z odcinków jest mowa o tym jak powstał wydobywany w kopalni materiał lafia. Podobno dawno temu w miejscu, w którym jest zlokalizowany znajdowało się wiele ludzkich ciał. Czy to te ciała dały początek temu ważnemu minerałowi?

Onischii i jego seksowna sekretarka nie są jedynymi bohaterami anime Texhnolyze. Równie ważny, a może nawet ważniejszy jest były kickboxer o imieniu Ichiose. Poznajemy go już w pierwszym odcinku i to w bardzo dramatycznych okolicznościach. Po strzelaninie gangsterzy obcinają mu mieczem rękę i nogę. Jest to jedyny moment, który może odstraszyć widza-racjonalistę. Proszę, nie zniechęcaj się. Wiem, że człowiek z obciętymi kończynami nie może przeżyć tak długo, ale zaufaj mi, że mimo tej „nieracjonalnej wady” warto dać szansę temu anime i obejrzeć do końca.
Ichiose ma szczęście w nieszczęściu, ponieważ spotyka piękną panią doktor, Doc, która zajmuje się protezami i wszczepia mu sztuczną rękę oraz nogę. Jest to piękna niczym bogini kobieta mechanizująca ludzi, która twierdzi, że protezy wytwarzane z lafii są jedyną drogą ewolucji, jaka pozostała ludzkości.

Świat, w którym żyją głowni bohaterowie tego wybitnego anime posiada silne podłoże filozoficzne i psychologiczne odwołujące się mocno do fantastyki naukowej. Fabuła jest wciągająca i wielowątkowa.
Kolejną bohaterką jest dziewczynka o imieniu Ran. Nie chcę pisać o niej zbyt wiele, ponieważ mógłbym popsuć Wam przyjemność oglądania. Wiedzcie jednak, że jej rola jest fundamentalna. Ran ma bowiem moc widzenia najbliższej przyszłości, jest jasnowidzącą należącą do plemienia Gabe.

Ostatnim z bohaterów, o których pragnę napisać jest Yoshii, bardzo dziwny turysta z wąsikiem, który przybył z powierzchni. Na początku wydaje się być nic mało rozgarniętym mężczyzną. Szybko okazuje się, że jest to przebiegła i okrutna postać. Yoschii, jako przybysz z powierzchni wydaje się być zafascynowany Lux. W jednym z odcinków stwierdza, że „prawdziwa wolność nie może się na czymś opierać. Jest ulotna, samotna i trudna do osiągnięcia. Nie możesz oczekiwać po niej żadnego bezpieczeństwa, żadnej nagrody”. Czy prawdziwa wolność to do nikogo i do niczego nie należeć?
Yoshii manipuluje elitami władającymi miastem, doprowadza do otwartej wojny między Sojuszem Zbawienia i Organo. Tajemniczy turysta twierdzi, że chce zobaczyć jeszcze więcej prymitywnej energii wylewającej się z ludzi walczących między sobą. Yoshii jest niesamowity, wodzi za nos wszystkich, ma bardzo dużą wiedzę o psychologii człowieka. Jest zawsze spokojny i opanowany. Potrafi za pomocą słów i spojrzenia oszukać każdego rozmówcę. W skrócie jest ekspertem od psychologii manipulacji.





Opisując Texhnolyze nie mogę nie wspomnieć o klimatycznym openingu, który jest taki sam przy wszystkich 22 odcinkach. Rozpoczyna się słowami: „PRAGNIESZ CZEGOŚ? CZEGOKOLWIEK? PRZYBĄDŹ DO MNIE. BĘDĘ TWOIM ANIOŁEM STRÓŻEM”. Potem opening już nie ma słów, tylko mroczny podkład dźwiękowy wzbogacony zmieniającymi się obrazami. Słowa te są zastanawiające „przybądź do mnie?” czyli do kogo? Czy to miasto Lux wzywa ludzi, żeby do niego przybywali? 

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że anime jest bardzo oszczędne w słowach. Z drugiej strony Texhnolyze otrzymało w 2006 roku nagrodę American Anime Awards za najlepszy dialog w anime. Tak więc nie zniechęcajcie się tym, że bohaterowie mało mówią i zarazem zwracajcie uwagę na wszystkie wypowiadane przez nich słowa. W tym anime każde słowo, gest ma swoje znaczenie. Aby w pełni zrozumieć Texhnolyze powinniście obejrzeć wszystkie odcinki kilka razy, zwracając uwagę na najmniejsze detale. 


Anime Texhnolyze możecie za darmo obejrzeć na tej stronie: http://shinden.pl/series/17-texhnolyze